OŚRODEK SZKOLENIA PSÓW REKOMENDOWANY PRZEZ ZWIĄZEK KYNOLOGICZNY W POLSCE O/WARSZAWA

My i nasze psiaki

 

 

 

   Małgorzata Daniłowicz

Jak pies z kotem

Moje zainteresowanie zwierzętami zaczęło się bardzo wcześnie i bardzo utrudniło życie moim najbliższym. Przez mój dom rodzinny przewinęło się wiele psiaków, kociaków, najróżniejszych gryzoni a nawet ślimaków mniej lub bardziej kłopotliwych dla otoczenia. Mimo że od tamtej pory minęło już wiele lat, mój dom nadal jest pełen zwierząt. Wraz ze mną mieszkają obecnie (oczywiście poza dwunożnymi domownikami): sznaucerka Nicola, trzy koty Celine, Andrea i Cindy oraz żółw Tupek.

 Przygodę ze szkoleniami rozpoczęłam wraz ze swoim niezapomnianym kundelkiem Aresem. Później dopiero nadeszła era sznaucerów, którym pozostałam wierna do dzisiaj Cagna, Erica i wreszcie obecna Nicola.

[Rozmiar: 156306 bajtów]

Wieloletnia praca z psami własnymi i tymi na kursach przekonała mnie, że:

 - nie ma złych psów, są co najwyżej nieodpowiedzialni właściciele;

 - każda forma pracy z psem powoduje, że jest on z dnia na dzień coraz milszym towarzyszem życia i więź między nim, a przewodnikiem staje się coraz silniejsza;

 

 

   Sergiusz Witczak

[Rozmiar: 103672 bajtów]

 

Psy były zawsze... Lubię psy duże, interesuje mnie zwłaszcza praca z psami obronnymi, jednak na co dzień towarzyszy mi pozbawiony agresji niewielki kundelek wzięty ze schroniska. Morda na naszych szkoleniach pełni rolę asystentki - uczy inne psy zachowań socjalnych.

 

 

 

 

[Rozmiar: 156306 bajtów]


   Paweł Dudek

Hej...Przede wszystkim posłuszeństwo sportowe i norweski styl pracy z psami - coś pięknego. Cały czas się uczę i pracuję z osobami, które pomagają mi rozwijać moją pasję. Na co dzień śmigam z goldenem Aristo, gdzie się tylko da - to co mnie ogranicza to tylko moja wyobraźnia. 3majcie się

 


 


   Urszula Charytonik

[Rozmiar: 156306 bajtów]

O psie marzyłam odkąd sięgam pamięcią, ale moje marzenie zrealizowało się dopiero kiedy miałam 19 lat. Trafił do mnie kundelek Ami - szczeniak ze schroniska w Celestynowie. Mając Amiego stopniowo coraz mocniej wsiąkałam w kynologię. Coraz bardziej pociągało mnie zwłaszcza szkolenie i psie sporty - agility i sportowe posłuszeństwo. W efekcie po jakimś czasie dołączyła do nas suczka Choco rasy owczarek australijski (aussie) - rasa została wybrana nieprzypadkowo, pod kątem predyspozycji do współpracy z człowiekiem. Dziś Ami odszedł już za Tęczowy Most; aktualnie towarzyszą mi trzy suczki aussie: Choco, Asti i jej mała córeczka - Lava. Szkoliłam moje psy w różnych kierunkach, ale moimi ulubionymi sportami pozostają agility i sportowe posłuszeństwo. Teraz staram się rozwijać swoje umiejętności szkoląc nie tylko własne psy, ale także pracując z grupą i psami o przeróżnych charakterach, czytając, obserwując pracę innych i rozmawiając z doświadczonymi szkoleniowcami. Do zobaczenia na placu!